Węgiel raczej kojarzy nam się z czymś co brudzi, rzadziej z czymś co oczyszcza. Jednak okazuje się, że węgiel aktywny ma świetne właściwości oczyszczające. Jest on składnikiem wielu kosmetyków stosowanych w bełchatowskich salonach kosmetycznych. Jak więc działa? Węgiel aktywny to coś w rodzaju gąbki – wchłania wszelkie zanieczyszczenia oraz usuwa toksyny, dlatego jest od wielu lat stosowany w medycynie, w leczenie chorób układu pokarmowego i układu krążenia.

Niedawno odkryto jego doskonałe właściwości poprawiające urodę. Kosmetyczki w Bełchatowie (swiaturody.com) coraz częściej używają i proponują swoim klientkom maseczki z węglem aktywnym. Działa on jak swego rodzaju peeling oraz jest bakteriobójczy. Stosowanie maseczek z aktywnym węglem jest bardzo proste, wystarczy nałożyć ją na twarz. Są tylko dwa warunki – po pierwsze należy trzymać ją na twarzy przynajmniej 15 minut, aby substancje zaczęły działać i aktywowały się. Po drugie nie należy przesadzać z kuracją za pomocą tego pierwiastka – zbyt częste jej nadużywanie może doprowadzić do wysuszenia skóry, a nawet powstania niewielkich stanów zapalnych. Odpowiednio wykonana i zrobiona maseczka usuwa zanieczyszczenia i odtyka pory, ponadto działa przeciwzmarszczkowo i oczyszcza skórę. Nie powinniśmy jednak oczekiwać efektów już po pierwszym zabiegu. Fakt, nasza skóra będzie bardziej miękka i gładka. Jednak, aby wyrównać koloryt i wyraźnie poprawić jej wygląd trzeba stosować maseczką co najmniej 3 miesiące.

Węgiel aktywny możemy również wykorzystać w domowym zaciszu i sami wykonać taka maseczkę. Przede wszystkim należy pamiętać, że musi ona długo utrzymywać się na skórze – co najmniej 15 minut, aby zaczęła działać. Sposób przygotowania jest stosunkowo prosty -wystarczy jogurt naturalny oraz kilka tabletek węgla. Do małego naczynia należy wlać odrobinę wody, dwie łyżeczki jogurtu oraz tabletki. Następnie należy wymieszać i rozgnieść składniki na gęsta papkę. Maseczka z węgla aktywnego jest już gotowa.
Maseczkę należy stosować 2 razy w tygodniu, częstsze stosowanie jest zbędne. Węgiel wraz z toksynami i zanieczyszczeniami może wysysać ze skóry wodę, dlatego ważne jest aby skra była odpowiednio nawilżona podczas kuracji. Przez pierwszy miesiąc następuje przyzwyczajenie do węgla – skóra wtedy może swędzieć i delikatnie piec. Jest to zupełnie normalne. Po miesiącu skóra jest już „zahartowana”, i kuracje węglem można śmiała kontynuować bez skutków ubocznych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>